kubdat's homepage http://kubdat.com Sun, 22 Aug 2010 12:53:01 +0000 en hourly 1 http://wordpress.org/?v=3.0.1 Ogłoszenie http://kubdat.com/art/ogl/ogloszenie/ http://kubdat.com/art/ogl/ogloszenie/#comments Sun, 22 Aug 2010 12:47:49 +0000 kubdat http://kubdat.com/?p=476 Kilka dni temu zostało wydane KDE 4.5, które posiada 90% polskiego tłumaczenia. Oczywiście mogłoby być zdecydowanie lepiej lecz tylko kilka osób tłumaczy regularnie to środowisko.
Zbliża się wydanie 4.5.1 i dalsza regresja tłumaczy może doprowadzić do zaniku polskiej lokalizacji tego środowiska. Dlatego też wszystkie osoby chętne i dysponujące wolnym czasem mogą przyczynić się do tej formy rozwoju KDE.
Jak zacząć? Najprościej zapisać się na listę dyskusyjną polskich tłumaczy KDE i poprosić o przydzielenie zadania.

]]>
http://kubdat.com/art/ogl/ogloszenie/feed/ 0
KDE w MS Windows http://kubdat.com/art/kde-w-ms-windows/ http://kubdat.com/art/kde-w-ms-windows/#comments Fri, 13 Aug 2010 12:03:46 +0000 kubdat http://kubdat.com/?p=441 Od czasu do czasu, na różnych forach, trwają dziecinne wojenki nad wyższością systemu operacyjnego używanego przez użytkowników. Jestem daleki od takich wojenek, wyznając zasadę „moja piaskownica więc moje zabawki”. Nie będę zachwalał jakiegokolwiek systemu – każdy ma plusy i minusy. Chcę jednak przedstawić możliwość zainstalowania środowiska KDE, jednego z wielu dla systemu operacyjnego o otwartych źródłach, w MS Windows. Może napiszę ściślej – aplikacji środowiska KDE w MS Windows.

Przygotowanie do instalacji.

Zaczynając instalację aplikacji/programów środowiska KDE należy z tej strony pobrać plik instalacyjny. Zapisujemy go sobie tam gdzie jest najwygodniej.
Kiedy pierwszy raz uruchomimy plik instalacyjny KDE zobaczymy kartę powitalną instalatora. Na tej karcie można wybrać sposób instalacji KDE. Osobiście polecam instalację poprzez internet.


Po wyborze sposobu instalacji klikamy „next”.

Następna karta umożliwia wybór lokalizacji KDE. Domyślnie jest to C:\Program Files\KDE. Można również wpisać swoją, najbardziej odpowiednią lokalizację np. C:\KDE.

Kolejna karta umożliwia określenie swojego statusu – użytkownik końcowy lub developer. W zależności od tego kim jesteś i jak określiłeś swój status otrzymasz tylko pakiety binarne i biblioteki niezbędne do uruchomienia KDE – dla użytkownika końcowego lub kody źródłowe niezbędne do budowy KDE – dla developerów. Następnie musimy zdecydować co kompilator ma użyć – MinGW lub MSVC. Pozostawienie ustawień proponowanych na tym ekranie może pozostać i nie wpłynie na sposób instalacji.

Przechodząc do następnego ekranu wybieramy katalog/folder, w którym wszystkie pobrane pakiety zostaną zapisane. Niech to będzie coś w stylu C:\tmp-KDE4 lub C:\pakiety KDE4. Oczywiście, spokojnie można pozostawić lokalizację proponowaną na karcie.

Kolejna karta poprosi o wybranie typu połączenia internetowego, w szczególności kiedy używamy proxy. Jeśli nie używamy serwera proxy przechodzimy dalej (next). Jeśli nie jesteśmy pewni czy używamy serwera proxy lub jeśli mamy przeglądarkę internetową prawidłowo skonfigurowaną z nim należy wybrać drugą lub trzecią opcję.

Następny ekran pokaże nam listę serwerów, z których można pobrać KDE. Najlepszym rozwiązaniem jest wybranie lokalizacji najbliższej.

Po kliknięciu „next” otrzymamy listę dostępnych wersji KDE na wybranym serwerze. W zależności od serwera mogą na nim być wersje stabilne i niestabilne. Polecam wybrać ostatnią stabilną wersję KDE i nie eksperymentować ze środowiskiem niestabilnym lub starszym.

Gdy już wybraliśmy naszą wersję otrzymamy listę programów możliwych do zainstalowania. Proponuję wybrać tylko te pakiety, których potrzebujemy. NIe zapominajmy o zainstalowaniu pakietu językowego! Obok każdego pakietu jest krótki opis do czego służy dany pakiet. Po wybraniu pakietów przechodzimy dalej.

Na kolejnym ekranie możemy zobaczyć jakie zależności zostaną pobrane, niezbędne do uruchomienia programów. Są one pobierane z serwerów KDE. Wybieramy je wszystkie i klikamy dalej. Pominięcie którejkolwiek zależności może spowodować nieuruchomienie lub złe działanie programu.

Następnie wybrane pakiety zostaną zainstalowane na naszym komputerze.

Gdy już wszystkie pakiety zostaną pobrane i zainstalowane pokaże się ekran końcowy. Klikamy „finish” i możemy cieszyć się aplikacjami KDE w MS Windows.

Poniższy film przedstawia proces instalacji i używanie programów KDE w MS Windows.

Uwaga: Możliwość oceny jest dolączona do tego artykułu. Przeczytaj i oceń go. ]]>
http://kubdat.com/art/kde-w-ms-windows/feed/ 0
Powiew jesiennej nudy http://kubdat.com/art/powiew-jesiennej-nudy/ http://kubdat.com/art/powiew-jesiennej-nudy/#comments Thu, 12 Aug 2010 16:59:31 +0000 kubdat http://kubdat.com/?p=438 Nie tak dawno moja „ulubiona” stacja zaprezentowała „nową” jesienną ramówkę. Co tu pisać, jeśli od wielu sezonów ta stacja nie prezentuje nic nowego? Nie warto powielać tych samych argumentów, szkoda słów. Jedno jest pewne widz nie ma tam posłuchu. Ręce opadają (;

Uwaga: Możliwość oceny jest dolączona do tego artykułu. Przeczytaj i oceń go. ]]>
http://kubdat.com/art/powiew-jesiennej-nudy/feed/ 0
Kontrowersje, bzdury, albo: gdzie są netbooki z Linuksem? http://kubdat.com/art/kontrowersje-bzdury-albo-gdzie-sa-notebooki-z-linuksem/ http://kubdat.com/art/kontrowersje-bzdury-albo-gdzie-sa-notebooki-z-linuksem/#comments Thu, 05 Aug 2010 14:40:51 +0000 kubdat http://kubdat.com/?p=421 Wielu pomyśli „kolejny wpis o *buntu”. Rozczaruję; nie, nie jest to wpis o *buntu! Jednak będzie długawo (dla niecierpliwych na dole jest podsumowanie).
Od kilkunastu miesięcy przyglądam się zapiskom czynionym na polskich uroczych, uprzejmych i „poważnych” portalach piszących, od czasu do czasu, o nowinkach sprzętowych opartych na Linuksie.

Poświeciłem się i postanowiłem sam sprawdzić jak to faktycznie jest/będzie z Linuksem na netbookach. Niektórzy uważają, co jest sprzeczne z moją teorią, że Linux to najdroższy w utrzymaniu/wdrożeniu system na rynku wśród istniejących a jedynym systemem z linuksowej rodziny nadającym się na netbook jest Ubuntu. Nie wiem na czym się opierali, gdyż dane z 2008 i 2009 roku, kiedy kierownictwo Asus i Acer mówiło o rekordowych ilościach wdrożenia tego systemu, w granicach 20% – 40% swoich produktów, czy tylko o podwórkowych plotkach. Jeden z analityków mówi, że 32% wyprodukowanych netbooków w 2009 roku było właśnie z Linuksem i przewiduje, że w 2012 roku większość tego sprzętu będzie z tym systemem.

Hurra! Na pierwszy rzut oka to dość mocne argumenty! Zauważmy jednak co za dystrybucje oferują producenci sprzętu. Asus oferuje – Xandros (Debian), Acer – Linpus (Fedora), HP – Suse. Gdzie w tym wszystkim jest najpopularniejsza dystrybucja – Ubuntu? Jedynie Dell proponuje swój sprzęt z preinstalowanym Ubuntu. Daje do myślenia? Gdzie ta promocja, świetny PR? Chyba skoncentrowana tylko i wyłącznie na zwykłych ludziach. Tak naprawdę nie obchodzi mnie to.

Ważniejszą rzeczą jest to, czy wartość 32% jest prawdziwa. Podejrzewam, że jest zbyt optymistyczna. Warto jednak zapytać co z rokiem 2010? Niestety nie mogę znaleźć jakichkolwiek interesujących danych. Jedynie firma ABI opublikowała nowe badania, które wydają się zwykłą papką. Oparto się netbookach, smartbookach, tabletach i w zasadzie na niczym innym, uznając je za wielki segment rynku mobilnego „opartego na Linuksie”, pomijając notebooki i telefony . Komunikat prasowy (nie za darmo) jest nieco łagodniejszy niż jego tytuł. Jednak już w pierwszym akapicie ABI przewiduje, że „Linux obsługujący urządzenia mobilne, na czele z Androidem firmy Google i nadchodzący Chrome OS, obejmie 62% systemów operacyjnych wydanych we wszystkich (bez smartphonów) urządzeniach mobilnych do roku 2015″. Tu znowu moja „cholerna niechęć” do Canonical, gdzie on, pomyślałem? Wracając do papki ABI, to jeden z analityków w 2009 roku, tak naprawdę cynicznie nie wspomina wiele o Androidzie. Czy naprawdę prognozy dla Androida są tak świetne? O samym Androidzie, nie będę pisał i umownie przyjmę go do rodziny Linuksa, mimo że niewiele ma z nim wspólnego.

Szukając danych na 2010 rok nie spotkałem nikogo, kto pokusiłby się podania liczb dotyczących udziału tego systemu operacyjnego w netbookach. Znalazłem, pochodzącą z grudnia 2009 roku, śmieszną prognozę „eksperta sieci i komputerów mobilnych” mówiącą o udziale 50% – 70% Androida/Chrome OS w netbookach w tym roku. Gdzie ten system?
Wszytko inne co znalazłem na temat udziału Linuksa w netbookach na ten rok to zwykłe śmieci.

Przejdźmy jednak do największych graczy wśród sprzętu.

Asus! Gdy firma wprowadzała netbook to pierwsze modele były * tylko * z Linuksem. Spółka, która mówiła w 2008 roku, że modele z Linuksem to 40% jej produkcji. Teraz, Asus ma około sześćdziesięciu nieznacznie różniących się od siebie modeli wymienionych na stronie internetowej i szczerze szkoda życia by przejrzeć je wszystkie. Spójrzmy na to, co rzeczywiście można kupić.
W momencie pisania najbardziej znany sklep internetowy oferuje 28 netbooków tej firmy. Ile z nich jest z preinstalowanym Linuksem? Żaden! Wszystkie posiadają MS Windows XP lub MS Windows 7. Ktoś powie, ale to tylko jeden sprzedawca. No dobrze zobaczmy gdzieś indziej, może będą mieli jeden lub dwa.
W tym sklepie mamy 49 modeli. Żaden z preinstalowanym Linuksem. Co prawda jest kilka modeli bez jakiegokolwiek OS i można na nich postawić linuksową dystrybucję. Czy zrobi to nowicjusz? Nie!
Hmm, może tylko w Polsce jest taka sytuacja? Poszukajmy więc na największym rynku sprzętu komputerowego – USA. Najlepszy sklep co oferuje? Netbook firmy Asus 16 sztuk. Ile z Linuksem? Żaden! Wszystkie z MS Windows.
No tak, czyżby miłość Asusa do Linuksa już się skończyła? Jakie dane przedstawią na koniec roku? Jaki będzie udział Linuksa w produktach tej firmy?

Acer, też duży gracz – w 2009 roku mówił o 30% udziału Linuksa w swoich produktach. Sprawdzam jak jest dzisiaj.
W tym samym dużym sklepie 7 netbooków. Wszystkie z MS Windows. Kolejny polski sklep – 14 i żaden z Linuksem. A jak za oceanem? Wszystkie z MS Windows. Przepraszam, znalazłem jeden z Androidem, tu w Europie.
Zobaczę jakie będą dane udziału Linuksa w Acer na koniec roku.

To są liderzy na rynku. Powiedziałem jednak A (Dell i HP), więc trzeba powiedzieć B. Sprawdzam.

Jak wspomniałem wyżej Dell sprzedaje swoje produkty z Ubuntu. W Polsce bez zmian, żaden ze sprawdzanych sklepów nie oferuje netbooka tego producenta z Ubuntu jak i inną dystrybucją Linuksa. No i dochodzimy do sedna, Dell sprzedaje netbooki z Ubuntu!!. No i muszę spalić się na stosie ;) !!
Jednak nie jest różowo, wiecie jak dostać się na tą stronę? Proszę przejść na stronę główną Della. Widać dokładnie, że nie wspomina się o produktach z preinstalowanym Ubuntu. Kliknijcie na „dla domu” (for home), nadal brak jakiejkolwiek wzmianki o produktach z Linuksem. Wyraźnie widać co jest dla firmy ważne. Żeby na wielkiej stronie nie umieścić żadnej informacji o produkcie z Ubuntu? Nie, mamy na samym dole lewej kolumny „opensource PCs”! I co z tego? Nic. Dostajemy informacje „Cieszymy się znalazłeś stronę internetową firmy Dell Ubuntu”. Zgroza! A gdzie sklep? No a jakże na samym dole przycisk „shop for ubuntu”. Klikam … i?
Uff, w końcu w labiryncie możemy kupić sprzęt z Linuksem. Dlaczego nie ma na starcie odnośnika do tego sklepu? Czy zwykły user musi błądzić po stronie, przeczytać wszystkie zachęcające banery MS Windows by odnaleźć drobnym drukiem „opensource”? Pokazuje to jak ważny dla firmy jest to segment.
O dalszych zawirowaniach przy kupnie sprzęty z Ubuntu nie będę pisał, spróbujcie sami i … moja rada – weźcie coś na uspokojenie. Jeśli będziecie mieli trudności, piszcie – poprowadzę was za rękę ;) . Przy ewentualnym zakupie, przed sfinalizowaniem transakcji proponuję poczytać specyfikację oferowanego sprzętu.

Po tej męce przy Dellu musiałem odpocząć przed kolejnym dużym graczem – HP.
Oczywiście w sklepach internetowych ze świecą szukać, więc strona firmowa HP. Na stronie głównej żadnej wzmianki o produkcie z Linuksem, nawet brak choćby ikonki Suse – nic! Następny, bezowocny labirynt. Ehh. Nie będę opisywał tej drogi przez mękę, ponieważ można osiwieć ale udało się. HP sprzedaje swoje produkty z Linuksem. Sklep firmowy oferuje HP Mini. Oczywiście by dojść do końcowego stanu należy samemu skonfigurować sprzęt. Zgroza i w XXI wieku niebywałe.

Podsumowując: Gdzie do cholery są netbooki z Linuksem?? W 2007 roku nie można było kupić netbooka z MS Windows, w 2008 i 2009 roku gdzieniegdzie można było kupić taki sprzęt z Linuksem. Teraz można je kupić albo w Anglii z Androidem albo w sklepach firmowych (matkach) Dell, HP. Specyfikacja jednak jest tragiczna i ma wiele staroci, który normalny użytkownik komputera dawno już się ich pozbył lub pozbywa.

Rzeczywistość jest daleka, bardzo daleka od prognoz udziału Linuksa w netbookach w 2012 roku. Zastanawiam się dlaczego w polskich mediach internetowych wciska się bzdury na ten temat, jest różowo, pięknie i będzie przepiękniej. Dlaczego po artykule SJVN już w maju nie podniesiono w nich krzyku? Skoro z Linuksem na netbookach jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle z nim na półkach? Przygnębiające. Po co to trąbienie o rekordowej sprzedaży 30%-40% w latach 2008/2009 i wzroście w latach następnych? Czy nikt nie zauważa tego gdzie był a gdzie jest teraz Linux? Dla Linuksa nie ma i nigdy nie było dobrego miejsca wśród konsumenckich komputerów. Nie twierdzę, że mam złoty środek na poprawę tego stanu rzeczy i wiem jak to zrobić. Nie mam. Jednak należy pewne rzeczy uporządkować i mówić jak jest faktycznie w świecie tego OS.

Uwaga: Możliwość oceny jest dolączona do tego artykułu. Przeczytaj i oceń go. ]]>
http://kubdat.com/art/kontrowersje-bzdury-albo-gdzie-sa-notebooki-z-linuksem/feed/ 0
Wspomnienie http://kubdat.com/art/wspomnienie/ http://kubdat.com/art/wspomnienie/#comments Fri, 16 Jul 2010 09:51:48 +0000 kubdat http://kubdat.com/?p=398 Zaczął się festiwal w Jarocinie. Swego czasu, za mojej młodości, w Polsce organizowano „przyjazne” festiwale, np. w Kołobrzegu, Zielonej Górze, Sopocie, Opolu. Po powstaniu festiwalu w Jarocinie nie można było go opuścić. Jako, że mam dość blisko jeździłem. Przyznam nigdy nie byłem na polu namiotowym a to tam ponoć działy się rzeczy najfajniejsze. Szkoda. Do meritum. Jarociński festiwal był odskocznią od propagowanej w radio muzyki. Wtedy królował Program 3 Polskiego Radia. W Jarocinie można było zobaczyć ówczesne gwiazdy na żywo. Pamiętam tamtejsze koncerty TSA, Dżemu z Riedlem, Dezertera, Tiltu, Daabu,…; hmm łezka się kręci. Same koncerty były, jak na tamte czasy, genialnie zorganizowane. Atmosfera wśród publiki fantastyczna. Prawdziwe pogo a nie to co teraz. Zapach potu, błota, ehh. Nie było gwiazdorskich ściem, na ulicy z muzykami można było spokojnie porozmawiać, napić się przemyconego do miasta browaru. Tak, przemyconego, gdyż w tygodniu festiwalowym w promieniu 30 km od miasta i w samym mieście obowiązywała prohibicja. Pamiętam też wydarzenia około koncertowe. Na dworcu kolejowym w tym mieście jest kładka przechodząca nad torami. Pewnego dnia na tej kładce spotkały się rywalizujące wówczas subkultury (punki i skinheadzi). Oczywiście, przy tego typu spotkaniu zaczęła się nawalanka. Była to głupota, ale to zrozumiałem później (można było spaść z tej kładki). Całą akcję spacyfikowała milicja jak i większość „przyjaznych spotkań”. Pamiętam ludzi śpiących na ulicach, dworcu; praktycznie wszędzie gdzie było dość miejsca na wyciągnięcie nóg. Nigdy nie zapomnę dwóch facetów sprzedających smar przemysłowy (dowiedziałem się o tym później) jako żel do włosów. Faktem jest, że po tym „żelu” włosy fantastycznie układały się. Nie zapomnę też ostatniej bitwy w amfiteatrze (po tym festiwal zamknięto na czas jakiś). To była wojna. Nie pamiętam co sprowokowało do niej. Leciały kamienie, krawężniki. Deski były wyrywane z siedzeń w amfiteatrze. Trwało to kilka godzin.
W 2005 roku, po reaktywowaniu festiwalu pojechałem ponownie poczuć zew młodości. Na rynku poustawiano tablicę ze zdjęciami z czasów świetności „Rytmów”. Wróciły wspomnienia. Jednak ludzi jak na lekarstwo. Poszedłem na stadion zobaczyć jakie jest zainteresowanie. Mizerne, grał Dezerter, nikt się nie ruszał. Ludzie siedzieli w ogródkach piwnych jak na odpuście. Tragedia. Dzisiaj słyszę, że festiwal jest wyprzedany do ostatniego biletu/karnetu. Może wróci stare – oby.
Poniżej zamieszczam fotografie z wystawy 2005 roku.

]]>
http://kubdat.com/art/wspomnienie/feed/ 0
Sekundowy lekarz http://kubdat.com/art/sekundowy-lekarz/ http://kubdat.com/art/sekundowy-lekarz/#comments Fri, 09 Jul 2010 15:51:00 +0000 kubdat http://kubdat.com/?p=393 O tym jak można przyjąc 20 pacjentów w 18 minut.

Po kilkutygodniowych oczekiwaniach nadszedł czas mojej wizyty u lekarza – specjalisy z tytułem naukowym – doktor. Bylem 18-ty w kolejce. Przygotowałem się na kilkugodzinne oczekiwanie. Jakież było moje zdziwienie kiedy pacjenci byli obsługiwani w chwilę. Po piątym petencie zacząłem mierzyć czas. Średni czas wizyty wyszedł po 90 sekund na głowę. Hmm, pomyślałem może ludzie mają jakiś błahy problem, np. wypisanie recepty. No, przyszedł czas na mnie. Wchodząc włączam stoper. Po przywitaniu się i przedstawieniu problemu lekarz zacząl mnie osłuchiwać. Robił to tak jakby miał się poparzyć i przytknął słuchawkę z trzy razy. Spojrzał na wyniki jakie przyniosłem i diagnoza/rozpoznanie: cyt. „widocznie taka pana uroda”. Nie zalecił niczego, niczego nie przepisał, nie zlecił dodatkowych badań. Pomyślałem do kogo ja przyszedłem do lekarza czy do stylisty, by opowiadał o urodzie? Czas wizyty 83 sekundy, specjalista kardiolog. Polecam tym, którzy nie chcą marnować czasu w kolejce do lekarza, ja rezygnuję z usług tego pana.
Jak to ma się do opowiastek Pani minister? Odpowiedź pozostawiam Wam.

]]>
http://kubdat.com/art/sekundowy-lekarz/feed/ 1
Firefox i Cooliris http://kubdat.com/art/firefox-i-cooliris/ http://kubdat.com/art/firefox-i-cooliris/#comments Mon, 21 Jun 2010 08:55:18 +0000 kubdat http://kubdat.com/?p=390 Zabawek ciąg dalszy. Tym razem jest to wtyczka przeglądarki Firefox – Cooliris. Jeżeli ktoś nie lubi szukać grafik, filmów po internecie to opisywane narzędzie będzie dla niego błogosławieństwem.
Z poziomu przeglądarki przechodzimy na stronę domową projektu. Pobieramy wtyczkę i ponownie uruchamiamy Firefoxa. W prawym górnym rogu przeglądarki zobaczymy przycisk uruchamiający wtyczkę. Po uruchomieniu przeglądarka zmieni swoje oblicze. Mamy do wyboru przeglądanie grafik i filmów z usług najpopularniejszych serwisów. Możemy również sobie pograć, etc. Do dyspozycji mamy pole wyszukiwania interesujących nas multimediów w interesujących nas serwisach. Ciekawostką jest możliwość przeglądania własnych zdjęć, filmów umieszczonych na dysku. Wszystko to w sposób, hmm, inny.
Wygląd i działanie przedstawia niniejszy film.

]]>
http://kubdat.com/art/firefox-i-cooliris/feed/ 0
Zabawa z gource http://kubdat.com/art/zabawa-z-gource/ http://kubdat.com/art/zabawa-z-gource/#comments Thu, 10 Jun 2010 10:32:24 +0000 kubdat http://kubdat.com/?p=382 Program Gource tworzy wizualizację zmian w oprogramowaniu. Pokazuje jak zmieniał się projekt w repozytorium w danym czasie. Program wspiera systemy kontroli wersji Git, SVN, CVS oraz Mercurial. Trudno opisać to co dzieje się na obrazie, wszystko powinna wyjaśnić poniższy filmik.

By wygenerować flim należy wydać polecenie (wewnątrz repozytorium projektu):

gource -640×360 -s 0.1 –stop-at-end –disable-progress –output-ppm-stream – | \
ffmpeg -y -b 3000K -r 60 -f image2pipe -vcodec ppm -i – projekt.mp4

CVS

Chcąc wygenerować animację z tego repozytorium należy przygotować odpowiedni plik. Można to uczynić za pomocą tego skryptu cvs-exp.pl. Następnie polecenie:

cd my-cvs-project
cvs-exp.pl -notree > my-cvs-project.log
gource my-cvs-project.log

SVN

Repozytorium SVN można sklonować do Gita używając polecenia git svn fetch. W przypadku posiadania dość sporej ilości plików operacja będzie trwać dość długo. Dlatego dostępny jest skrypt svn-gource.py. Następnie wydajemy polecenia:

cd my-svn-project
svn log –verbose –xml > my-project.log
python svn-gource.py –filter-dirs my-project.log > my-project-gource.log
gource –log-format custom my-project-gource.log

Po pojawieniu się animacji, możemy ją zapisać jako plik wideo wydając polecenie:

gource –log-format custom my-project-gource.log –stop-at-end –output-ppm-stream – | ffmpeg -y -b 3000K -r 60 -f image2pipe -vcodec ppm -i – -vcodec libx264 projekt.mp4

Więcej informacji na temat tej zabaweczki tutaj

Film przedstawia repozytorium drakx-net (narzędzia Mandrivy)

]]>
http://kubdat.com/art/zabawa-z-gource/feed/ 0
Karzeł iPada http://kubdat.com/art/karzel-ipada/ http://kubdat.com/art/karzel-ipada/#comments Tue, 08 Jun 2010 18:00:56 +0000 kubdat http://kubdat.com/?p=375 Steve Jobs zaprezentował nowy iPhone, niestety, będę zmuszony wydać negatywną opinię. Cel nie zawsze uświęca środki. Zapowiadane znaczące zmiany w obsłudze 3G, tak naprawdę nie są znaczące a wręcz mierne. Nie ma zmian w fizycznym wyglądzie aparatu, kamera 5 megapikseli jak była tak jest. Przyciski boczne? Żadna nowość.
Co do obsługi. Połączenia wideo mogą być wykonane wyłącznie z iPhone na iPhone i w obrębie jednej sieci. Nie bez znaczenia ma tu wpadka podczas prezentacji, gdzie nie wystartowało wifi, w której pomylono sieć aparatu na widowni a aparatu w firmie. Nie jest to wina dostępności sieci na sali a odrębność wyboru sieci.
System operacyjny i podzespoły są identyczne jak w iPad. Nie będę wspominał o płatnych usługach dodatkowych, np. iBook i iBookstore domyślnie wbudowanych w ten sprzęt, przesada. Oczywiście nadal trwa wojenka między Apple a Adobe, gdyż ciągle brakuje obsługi flash w produktach, jak to ja nazywam iSzajs.
W praktyce jest to karzeł iPada i z pewnością ceny będą wzięte z kosmosu co może być tłumaczone znaczącą podwyżką uposażeń chińskich pracowników (18 dolarów miesięcznie). Cukierkowa reklama i dobrze dobrane słowa to za mało by zainteresował mnie ten produkt na stałe. Niemniej dla dzieciaków i Amerykanów jest w sam raz.

]]>
http://kubdat.com/art/karzel-ipada/feed/ 0
Jak ugryźć Nepomuk cz. 5 http://kubdat.com/art/jak-ugryzc-nepomuk-cz-5/ http://kubdat.com/art/jak-ugryzc-nepomuk-cz-5/#comments Mon, 07 Jun 2010 10:27:55 +0000 kubdat http://kubdat.com/?p=367 Zbliżamy się do zaawansowanego zastosowania Nepomuk. Dzisiejsza część w zarysie pokaże tworzenie relacji między różnymi danymi. Pomijając to, czy zastanawialiście się kiedyś do czego służy plasmoid Work Context Chooser? Służy do szybkiego dostępu do bazy Nepomuk jak i do tworzenia nowych danych. Ponadto od wydania Mandriva Linux 2010 Spring służy do szybkiego dostępu do Ginkgo. Dzisiaj właśnie o tym plasmoidzie.

Plasmoid Work Context Chooser

Z repozytorium dystrybucji pobieramy ten plasmoid lub instalujemy ręcznie ze źródeł (jest on domyślnie instalowany w Mandrivie). Z poziomu panelu przechodzimy do ustawienia panelu->dodaj elementy interfejsu. W pasku wyszukiwania wpisujemy nazwę plasmoidu lub wystarczy fraza trzech liter. Po wyszukaniu plasmoidu dodajemy go do panelu. Położenie tego plasmoidu jest dowolne. Narzędzie to można wg własnego uznania skonfigurować, tzn. dodać lub usunąć typy zadań szybkiego wyboru. Mając już skonfigurowany plasmoid przechodzimy do tworzenia np. nowego zadania. Klikamy na plasmoid. Zobaczymy drzewo wyboru: szukaj, ostatnio używane, nowy projekt, nowy tag, nowa osoba i start Ginkgo. W tym przykładzie tworzymy nowe projekt. Po uruchomieniu konfiguratora wpisujemy nazwę naszego projektu. Po tej czynności nasz plasmoid pokazuje nazwę aktywnego zadania (w tym przypadku „test”). Nie musimy go za każdym razem otwierać w Ginkgo. Ten przykład jedynie pokazuje, że po nazwaniu zadania jest on widoczny w tym narzędziu. Do tego zadania możemy dopisać różne utworzone wcześniej pliki. Tworzymy w ten sposób bazę Nepomuk przypisaną do zadania „test”. Po otwarciu Ginkgo widzimy, że dopisany plik i katalog znajduje się w bazie naszego zadania. Pliki można otwierać z poziomu tego narżedzia i dowolnie edytować. Do zadania można przypisać osobę, np współtworzącą nasz projekt. Z dowolnią ilością naszych, osobnych wpisów możemy utworzyć relacje między nimi. By to zrobić otwieramy nasz wpis. W polu „relacje” klikamy PPM . Zobaczymy dzewo „link do…” . Z jego poziomu przechodzimy do „zasób”. Mamy tu wszyskie nasze projekty, kontakty i inne dane. W polu wpisujemy fraze interesującego naz zadania, z którym chcemy powiązać nasz nowy wpis. W tym przypadku osobę powiążemy z projektem „test”. Wpisujemy „test”. Pokazał nam się wpis z bazy Nepomuk. Wybieramy go i zatwierdzamy. Mamy już powiązane: projekt i osobę w jednej bazie.
W tym przykładzie stworzyliśmy projekt, dodaliśmy do niego pliki i powiązaliśmy z osobą. To samo można zrobić z innymi zadaniami, które aktualnie wykonujemy.
Ten film zobrazuje Wam te czynności. Oryginał jest dostępny z tego miejsca.

]]>
http://kubdat.com/art/jak-ugryzc-nepomuk-cz-5/feed/ 0