Starym być

Obserwując codzienne życie moją uwagę zwróciła sprawa różnej maści fundacji. Większość o tych tworach nie słyszałby, gdyby nie medialna promocja. Pomijając promocję, bo pewnie za nią płacą, to na czym one żerują? Zapewne każdy z przekazu wie, że fundacje zajmują się zbieractwem pieniędzy.
Żadna zbiórka pieniędzy nie miałaby powodzenia gdyby nie jakiś szczytny cel. Najczęściej tym szczytnym celem jest krzywda dziecka. Hmm, najczęstszym? Jedynym. Dlaczego fundacje nie pokuszą się reklamować krzywdy ludzi starszych? Ponieważ jedynie krzywda dzieci może przyciągnąć pieniądze. Ludzi starszych traktuje się w tym raju jak margines społeczny. Radzili sobie tyle lat to i poradzą sobie na starość. Bzdura! Wielu ludzi starszych staje przed wyborem, kupić lekarstwa, opłacić opiekunkę czy kupić jedzenie lub opłacić rachunki. Żadna fundacja nie pokusiła się na ogólnokrajową zbiórkę na rzecz ludzi starszych. Nawet ta coroczna zbiórka, trwająca 19 rok ani jednego swojego finału nie poświęciła ludziom starszym. Nie mówię o kupnie jedzenia dla nich czy też opłacenia opiekunki. Tych ludzi nie stać na kupno sprzętu do rehabilitacji, do załatwiania potrzeb fizjologicznych, itp. Na pomoc z NFZ często nie doczekają. Fakt istnieją opieki społeczne, domy dla osób starszych. Kto jednak z nich korzysta? Tylko ci których na to stać lub stać ich rodziny. Dla nich to pozbycie się problemu. Opieka społeczna, hmm, szkoda gadać. Albo nikt nie widzi na jakich zasadach przydzielana jest pomoc albo nie chce tego widzieć. Pojedyncze przypadki, nagłośnione przez media, są załatwiane w ludzki sposób. Ktoś powie, przecież mają rodzinę, dzieci, wnuki i niech oni o los swojego członka rodziny martwią się. Zgoda. Ja odpowiadam, dzieci też mają rodzinę, rodziców. Oglądając reklamówki o potrzebującym dziecku jakiejś tam fundacji odechciewa mi się udzielać jakiejkolwiek pomocy. Nie znaczy to, że jestem nieczuły na krzywdę najmłodszych. Mam przesyt tego typu działań marketingowych i medialnych.
Podoba mi się podejście państw skandynawskich do krzywdy osób starszych. Tam człowiek starszy, schorowany może liczyć na wszelką pomoc państwa i fundacji. Dlaczego? Bo zasłużył. U nas osoba starsza skazana jest w wielu przypadkach tylko na siebie i nawet pies z kulawą nogą nie zainteresuje się ich losem.
Kończę bo nakręcam się.